Eleganckie wnętrza6 maja 2017

Eleganckie wnętrza. Delikatność, styl i nowoczesność zarazem.

Przedstawiam Wam projekt strefy dziennej w nowym domu Gosi i Michała. Inwestorzy to bardzo mili, młodzi ludzie, którzy w swoim wymarzonym miejscu na ziemi chcieli poczuć się komfortowo i bardzo wygodnie, ale z nutką elegancji. Elegancja w ich wnętrzu jest w dość nowoczesnym wydaniu, nazwałam ten projekt ‚delikatną elegancją’ dlatego, że całość nie jest patetyczna i wyniosła, a bardzo łagodna i przyjemna w odbiorze. Zupełnie tak, jak po pierwszym spotkaniu oceniłam Inwestorów, przyjemni, łagodni i z klasą!:)

Gosi i Michałowi zależało na otwartej na salon kuchni, z szafkami o białych frontach. Ciągle jest to najliczniej wybierany trend wśród moich Klientów. Meble miały być proste i raczej nowoczesne. Podział szafek kuchennych, jaki zastosowałam w tym projekcie, pozwala na wygodne korzystanie ze sprzętów kuchennych, zlew w sąsiedztwie zmywarki to podstawa zachowania czystości w kuchni. Zdecydowaliśmy się na zabudowę w literkę U, czyli ściana z oknem oraz dwie sąsiednie zostały zabudowane szafkami, z uwagi na możliwość wprowadzenia jak największej ilości szuflad, które świetnie sprawdzają się w przechowywaniu nawet w kuchni. Przestrzeń była na tyle duża, że nie było potrzeby zabudowy wysokiej ponad blatem. W rzeczonej wysokiej zabudowie znalazła się tylko lodówka, natomiast wyższe piętro stanowią sąsiadujące mniej głębokie szafki oraz by wizualnie uzyskać odpowiednie proporcje podziału, również funkcjonalne półki. Białe fronty lakierowane same w sobie mają nowoczesny wygląd, ale poprzez wprowadzenie złotych rączek dodatkowo zyskały elegancję i styl, co wpisuje się w cały charakter wnętrza. Ozdobna forma okapu i stylowego piekarnika doskonale zgrywa się z przepięknym, czarnym, kamiennym blatem. I choć nie jest to najbardziej funkcjonalny kolor w kuchni jaki znam, perfekcja użytkowniczki tego wnętrza, przekonała mnie o tym, że zawsze będzie zadbany i lśniący. Dodatkowo należy pamiętać, że przy wyborze czarnego blatu, który słynie z tego, że musi być doskonale wyczyszczony, aby spełniał dekoracyjną rolę, im bardziej kolor będzie niejednorodny, z rysunkiem, smugami i przetarciami, tym większa szansa, że krople wody, które bezwątpienia się na nim pojawią, nie będą aż tak widoczne i nie doprowadzą nas do szału:)

 

 

 

W strefie jadalni Inwestorzy chcieli wykorzystać, jak na eleganckie wnętrza przystało, stylowe meble, piękny drewniany stół i krzesła, które ‚upolowali’ jakiś czas temu, a czekały na swój nowy dom. Zaproponowałam tylko zmianę tapicerki siedzisk, na szary ciepły odcień alkantary oraz dla przekory dwa krzesła w powtórzonym odcieniu, ale już w innej tkaninie żakardowej. Ten sam motyw pojawia się również na ozdobnych poduszkach na sofie. Takie powtarzalne akcenty, jak kolor, wzór, motyw czy rodzaj tkaniny, powoduje, iż wnętrze staje się bardzo integralne. Podobny zabieg zastosowałam również przy dekoracji okien. W kuchni w wysokim oknie jest roleta rzymska z ciekawej, szarej tkaniny, drugie okno pół-wysokie w jadalni  (okno świetne, ale najbardziej kłopotliwe, z racji zaprojektowanego tam siedziska, które zresztą wygląda i funkcjonuje rewelacyjnie) posiada roletę rzymską, ale już w tiulowym transparentnym materiale, plus zasłony z tkaniny powtórzonej z kuchni. Natomiast okna balkonowe w salonie połączyły sąsiedni motyw, bo są to zarówno zasłony z tkaniny, jak i firana z tiulu, tylko w dłuższym wydaniu.  Kolejnym spójnym akcentem są nóżki stołu, stolika kawowego, rączek szafek, nóżki foteli i sofy, wszystkie jak jeden mąż złote w identycznym odcieniu. Do tego motyw złotych dodatków, fantastyczna ozdobna lampa oraz oryginalne obrazy do tego wnętrza, zaprojektowane przeze mnie, ale wykonane przez Gosię: Artystkę-Inwestorkę.

 

 

Eleganckie wnętrza i ich oświetlenie to kolejny bardzo istotny i nierozerwalny punkt projektowania. Rozmieszczenie musi być bardzo funkcjonalne, czyli oczka sufitowe w kuchni zaprojektowałam, tak aby blat roboczy był bardzo dobrze doświetlony, dwa pojedyncze zwisy nad stołem w jadalni, tak aby nie uderzać o nie głową oraz główne oświetlenie salonu, tak aby nie przeszkadzało w komunikacji oraz nie zakłócało widoku na ścianę telewizyjną. Bardzo istotny jest ich design. Według mnie kluczem ciekawego projektu jest dobrze dobrane oświetlenie oraz akcentów w postaci krzeseł czy foteli. I tak w oświetleniu pojawia się nowoczesna, niekonwencjonalna forma oraz czarny i wspomniany wcześniej złoty kolor. Wszystkie elementy są raczej o zaokrąglonych kształtach, dlatego też oryginalne, wygodne fotele, które zaproponowałam do tego wnętrza, również nie są proste, a mają łagodny, zaokrąglony kształt. Poprzez wprowadzanie takich powtarzalnych motywów mam pewność, że wnętrze będzie miało pozytywny wpływ na odbiorcę. Oczywiście są gusta i guściki, nie każdy z Was musi być pasjonatem tego typu wnętrz, ale poprzez spójność tych z pozoru nieistotnych elementów, jest szansa, że będąc w takim pomieszczeniu, powiecie, że mimo, iż nie jest to Wasz styl, wnętrze jest okej, bo nie kłóci się podstawowymi kanonami proporcji, kształtu i zasad architektonicznego projektowania.

 

 

Ściana telewizyjna zawiera elementy z paneli gipsowych w kształcie delikatnych fal, (podświetlone przez taśmę led), na nich umieszczony jest biokominek, obok telewizor oraz prosta szafka rtv, ale ozdobiona złotymi nóżkami. Niekonwencjonalne połączenie błękitu i brązu na tej ścianie nadaje całości delikatności, a zarazem elegancji temu wnętrzu. Motyw błękitu pojawia się też na przeciwnej, dla odmiany gładkiej ścianie. Zestawienie tych kolorów było trochę ryzykowne jeśli chodzi o eleganckie wnętrza i nie miałam pewności, czy trafię w gust Klientów.

 

 

I co się okazało? Ma się tę kobiecą intuicję;) Błękit to ulubiony kolor Klientki, ponadto Inwestorzy myśleli wcześniej o wprowadzeniu go na ściany, ale nie mówili o tym głośno, bo nie wiedzieli czy to dobry pomysł, szczególnie jeśli chodzi o salon. To nie pierwszy raz kiedy uprzedziłam żądania Inwestorów, dlatego bardzo, bardzo istotna jest rozmowa z Klientami, gdzie architekt musi niejako pełnić rolę psychologa, dokładnie ich wysłuchać i nawet te niewypowiedziane marzenia, ubrać w całość w  ich wnętrzu.